ZDOBYWANIE...
To
ja
- spod powiek przymkniętych
codziennie
patrzę na ciebie.
Łzy
mi ciekną jak małe kryształki
a
ty idziesz prosto przed siebie.
To
ja -
z mych ust wilgotnych
oddech
swój kładę na szyby
i
rysuję serca złamane...
a
ty idziesz dalej szczęśliwy.
To
ja -
chcę ci wskazać mój adres
żebyś
tu wreszcie trafił...
Krzyczeć
, że pragnę ciebie.
Czy
ty byś mnie kochać tak potrafił?
To
ja - wymyśliłam sobie tę miłość...
...wyśniony
ideał z ulicy...!
Nie
wiem nawet kim jesteś...
może
najgorszym draniem w dzielnicy?
To
ja -
już postanowiłam
i
idę w pogoni za tobą...
Uśmiechnąłeś
się ... do mnie...?
Czy...
do tej dziewczyny przed sobą?
To
ja -
jestem teraz myśliwym
a
ty biedną zwierzyną.
Przestałam
już być zlęknioną,
wystraszoną
i wstydliwą dziewczyną.
To
ja -
właśnie ja cię uwiodłam.
Złapałeś
się na moją sztuczkę!
Tygodnie
spędzone w oknie
dały
mi niejedną nauczkę...
To
ja -
poznałam się na tobie
"Zero"
- a tak niedawno
... marzenie...
Nie
warto było tak płakać!
Czy
tak się zdobywa - doświadczenie...?